Przypomnę – jestem posiadaczką suchej i prawie nieskazitelnej cery dla której w podkładzie przede wszystkim chodzi o to, że ma nie wysuszać, a ładnie wyrównywać koloryt skóry i ewentualnie schować drobne niedoskonałości. Do tej pory moje (nie)małe wymagania spełniał sławny podkład z Bourjois – Healthy Mix. Z czasem jednak poczułam chęć zmiany a w Rossmannie zawitała „promocja na do widzenia ” na Lirene Perfect Tone za 14,99 zł. Pomyślałam, czemu nie?

odcienie Perfect Tone

 

Opis produktu:

Innowacyjne pigmenty „soft focus” dopasowują się do naturalnego odcienia skóry, jednocześnie dodając jej blasku, świeżości i subtelnego połysku. Fluid delikatnie kryje, nie zmienia koloru w czasie, zapewniając przy tym lekkie odczucie na skórze. Zawarty w formule kwas hialuronowy dodatkowo chroni skórę przed utratą wilgoci. Potwierdzone bezpieczeństwo i skuteczność. Testowano dermatologicznie.
Występuje w 8 odcieniach.

 

Wiecie ile w tym prawdy? … WSZYSTKO…

Nie wierzyłam. Wypróbowałam i już od 2 miesięcy nie używam żadnego innego podkładu – SERIO !!! Nic mi tak nie podpasowało ostatnio jak właśnie ten fluid. Na opakowaniu pisze, że ma lekkie krycie, ale ja śmiało mogę powiedzieć, że jest średnie i wręcz idealne na lato. Ma świetliste wykończenie i bardzo ładnie prezentuje się na skórze. Bardzo ważne, że nie maże się, nie robi smug, nie warzy się, nie podkreśla linii mimicznych oraz skórek. Jest bardzo przyjemny w użyciu i bardzo dobrze się go nakłada zarówno gąbeczką jak i palcami. To produkt bezproblemowy! Nakłada się go szybko i bezboleśnie :P , spiesząc się rano do pracy (lub w moim obecnym przypadku do dziecka) i nie martwiąc się, że coś się spierdzieli ;)

I jeszcze jedno…

Lirene perfect tone ma tą właśnie przewagę nad Heathy, że w kontakcie ze skórą nie ciemnieje i jest jeszcze w bardziej atrakcyjnej cenie (około 35 zł/30ml). Ponadto jest to długo utrzymujący się produkt polski, a ja kocham polskie dobre kosmetyki. Znalazłam informację o nim, że nadaje się do cery mieszanej, normalnej lub suchej. Ja jednak polecałabym go przede wszystkim dla tej ostatniej, ponieważ podkład ten sam w sobie nie ma właściwości matujących. Cery tłuste i mieszane będą zmuszone go jeszcze troszeczkę przypudrować, aby nie świecić się przy nim jak żarówka.

 

Podsumowując: dla mojej suchej skóry podkład jest REWELACYJNY.

 

Czy miałyście okazję go wypróbować? Piszcie.

The following two tabs change content below.
Nałogowo śledzę nowości kosmetyczne. Kupuje, używam, oceniam i doradzam - Robię to, bo jestem w tym świetna <3