Kolejny raz otrzymuję na FB taką oto wiadomość:

Sprawa wygląda tak, że dziewczyny, które są w tym projekcie dostają za darmo do testowania próbki nowości, kosmetyk i aplikacje wizażowe. Testujesz sobie te rzeczy i zarabiasz m.in. na dzieleniu się swoją opinią na ich temat na Fb. Praca ma charakter dorywczy online, wykonujesz ją sobie w domu przy komputerze, może być tez tablet lub telefon, ponieważ w zakres obowiązków wchodzi m.in. wklejanie postów na Facebooku. Miesięczne zarobki to ok 500 zł. Proponuję, abyśmy umówiły się wstępnie na takie spotkanie online, udostępnię Ci materiały i dokładnie pokażę na czym ta praca polega, co musiałabyś robić. Do zaproponowania mam termin dzis lub **** daj znać w jaki dzień i czy pasuje Ci ta godzina?

Brzmi fajnie prawda?

Ale o co chodzi?

Powiem wprost. Chodzi oto moje koleżanki blogerki, że pewna pani X próbuje Was zaciągnąć w swoje szeregi konsultantek pewnej firmy na O.

Dlaczego jestem tym zbulwersowana?

Bo w tej wiadomości kopiuj-wklej (którą już po raz któryś z kolei dostaję) nie ma ani słowa wzmianki, że praca ta dotyczyć będzie głównie SPRZEDAŻY,  a nie testowaniu i blogowaniu, a podejrzewam, że zostało to ukryte pod skrótem „m.in”.

Owszem może dostaniemy pierwsze próbki za darmo, ale uczestnicząc w takiej konferencji nie dowiedziałam się, ile ich dostanę, jakie  dostanę i czy będę je dostawać regularnie by móc coś zrecenzować i jakie z tego tytułu otrzymam profity i czy w ogóle dostanę. Wg mnie to ohydny sposób wciągnięcie w siatkę młodych blogerek marzących o współpracy z poważnymi firmami kosmetycznymi w zamian za uczciwe recenzje, gdy tym czasem zamiast tego, zamiast blogowaniem będziesz musiała się droga blogerko zająć przede wszystkim SPRZEDAŻĄ , a swoje recenzje pisać hobbistycznie.

Podkreślam, że nie mam nic przeciwko pracy jako konsultantka. Wkurzam się tylko na sposób podstępnej rekrutacji.

Drogie panie rekrutujące:

Piszcie wprost, że chodzi wam o zatrudnienie konsultantki i o sprzedaż kosmetyków, a nie bajerujecie młode dziewczyny i tracicie ich bezcenny czas. Apeluje ja – Córka Kosmetyczki, była konsultantka ds. sprzedaży, stara wyjadaczka i była pracownica dużo większej niż wasza międzynarodowej  korporacji.

The following two tabs change content below.
Nałogowo śledzę nowości kosmetyczne. Kupuje, używam, oceniam i doradzam - Robię to, bo jestem w tym świetna <3